wyróżnij sięTag Archive -

o sprzedaży dla nie-sprzedawców

Często spotykam ludzi, którzy nie cierpią mówić o sobie sprzedawcy, a na dźwięk słowa sprzedaż dostają swędzącej wysypki. Z drugiej strony, przeważnie mają klientów i coś sprzedają ? usługi, swoją wiedzę, umiejętności, czy produkty. Lubią też nazywać siebie konsultantami, specjalistami, artystami, przedsiębiorcami. Najczęściej pracują jako wolni strzelcy lub w małych (czasami średnich) firmach. Po dłuższej rozmowie, okazuje się, że większość z nich boryka się jednak z powszechnymi problemami sprzedażowymi…

kiedy klient mówi NIE

Co chcemy im sprzedać? Powiedz mi coś o tym kliencie? Ciśnienie mi skoczyło. Zapowiada się ciekawie. Będzie o sprzedaży. Słucham. Stolik obok. Dwóch mężczyzn w nienagannych garniturach, laptopy, błyszczące zegarki, telefony. Pełen szyk. Uzbrojeni po zęby. Sprzedawcy. Chyba narada przed wizytą u klienta…

zapomnij o sprzedaży, zapomnij o kliencie

Mam dla ciebie propozycję: odpuść sobie badanie potrzeb klienta. Zapomnij o cechach, zaletach i korzyściach. Nie próbuj przekonywać nikogo, że powinien kupić właśnie twoje rozwiązania czy produkty. Pytasz dlaczego? Po pierwsze: bo to wszystko jest strasznie nudne. Po drugie: wszyscy dookoła właśnie tak robią. Po trzecie: po trzecie wymyśl sobie jeszcze jeden argument? ale generalnie przestań sprzedawać i przejmować się klientem?

Olej stado. Bądź Czarną Owcą!

Czasami wystarczy jedno zdanie? Dalej, tok skojarzeń biegnie już automatycznie – jakby umysł sam chciał naprowadzić nas na jakieś rozwiązanie. Tak też było tym razem. Komentarz wpisany w serwisie internetowym i dobrze wszystkim znany zwrot ?czarna owca?…

Sprzedażowy coming out

Postanowiłem w końcu ujawnić całą prawdę o sobie? Długo biłem się z myślami i zastanawiałem, czy to zrobić, czy warto, czy mam tyle odwagi. To jednak jest silniejsze ode mnie i czuję, że muszę powiedzieć. Teraz albo nigdy?

Rozluźnij pośladki!

Znajomy sprzedawca opowiada: Stary, odkryłem ostatnio dziwną rzecz. Większość czasu chodzę ze spiętymi pośladkami. To jakaś jest, kurwa, tragedia! Nie przypuszczałem, że w ogóle da się tak. Zestresowany taki jestem czy co…

Sprzedawca mnie zaskoczył.

Niby sam tego uczę? niby wiem o co chodzi? wiem jak to działa, a jednak ruszyło mnie? Chodzi o pewną rozmowę sprzedażową, którą miałem jako potencjalny klient z doradcą finansowym. Zaczęło się całkiem standardowo ? telefon, powołanie się na kogoś znajomego i próba umówienia spotkania…

33 Aula, Ból i przełącznik do slajdów?

Miałem ostatnio przyjemność wystąpić podczas 33 Auli i powymądrzać się przez chwilę (ze sprzedażowego punktu widzenia) o tym, co może mieć wpływ na powodzenie startupów…

Przekonaj mnie w trzech zdaniach. Epilog.

Czas najwyższy zamknąć sprawę konkursu i przekonywania się w ?trzech zdaniach?. Miałem opublikować zwycięską wypowiedź oraz napisać, co według mnie, można zrobić w takich sytuacjach.
Jak już wspomniałem w poprzednim wpisie, konkurs wygrał Jakub Gajda z Koszalina. Oto jego odpowiedź konkursowa…

Studium Przypadku: Karta kredytowa

Witajcie w następnym odcinku cyklu Studium Przypadku czyli tzw. kejs stady. Przypomnę tylko, że w tej serii opisuję różne sytuacje sprzedażowe, które przytrafiły mi się w przeszłości. Już z samego tytułu chyba wiadomo, co próbowano mi sprzedać? No, ale od początku. Wszystko zaczęło się pewnego szarego, późnego popołudnia, jak w większości przypadków, od telefonu?

Page 1 of 212»