relacjeTag Archive -

Wszyscy sprzedawcy są tacy sami…

Wszyscy sprzedawcy są tacy sami…

Grawitacja

Chodzi mi ostatnio po głowie pojęcie grawitacji ? chociaż nie w czysto naukowym rozumieniu. Raczej w odniesieniu do tego, jakie siły ciążenia działają w naszym życiu. Co sprawia, że trudno jest nam wprowadzać zmiany? Co powstrzymuje przed ?oderwaniem się od ziemi? i spojrzeniem na świat z innej perspektywy? Grawitacja. Ludzka grawitacja, którą wytwarzają przedmioty, osoby, praca, pieniądze, nawyki oraz inne otaczające nas elementy. Każdy z nich generuje jakąś część siły ciążenia…

Następnym razem?

Ile razy zdarzyło Ci się być w roli potencjalnego klienta? Ile razy sprzedawano Ci coś? Jak często nie dochodziło wtedy do zamknięcia sprzedaży? Czy zdarzyło Ci się wcisnąć sprzedawcy śpiewkę typu: zastanowię się i oddzwonię; niestety przesunęły się nam priorytety; obcięli nam budżet; proszę się odezwać za pół roku; muszę się skonsultować z szefem (małżonkiem, mamą, kotem); proszę mi przesłać standardową ofertę; jesteśmy obecnie baaaardzo zajęci; mamy reorganizację itd?

Unikać niezręcznych sytuacji

Trafiłem ostatnio na zdanie, którego autorem jest John Cleese: Cel każdego Anglika to dotrzeć do grobu, unikając po drodze niezręcznych sytuacji (It is the goal of every Englishman to get to his grave unembarrassed).
Pewnie nie byłoby wielkim semantycznym nadużyciem, gdyby powiedzieć, że wielu ludzi (nie tylko Anglików) ma podobne podejście do życia: po co się wychylać; lepiej się nie odzywać; trzeba postępować tak jak wszyscy; co inni powiedzą; a jeszcze kogoś urażę i co wtedy? Jeżeli to może być dewiza życiowa, to będzie też ona miała wpływ na styl sprzedaży i budowania relacji…

Tacy sami

Większość sprzedawców działa tak samo i w związku z tym, doskonale wiemy, co w zachowaniu drugiej osoby zapowiada niechybnie nadciągającą próbę zhandlowania nam czegoś. Nauczyliśmy się tego przez lata doświadczeń ? tak samo jak niektórzy rozpoznają, że będzie padał deszcz, po tym, że jaskółki nisko latają?

Jestem ekspertem

Jestem przecież wysokiej klasy ekspertem, a nie żadnym tam sprzedawcą. Sprzedaż jest czymś obrzydliwym. Będę, więc w kontaktach z klientem zachowywał się jak ekspert, będę pokazywał ile wiem, bo tym będę go w stanie do siebie przekonać. Te wszystkie sztuczki sprzedażowe są dla handlowców, którzy na niczym się nie znają, więc muszą coś wykombinować, żeby dobrze wypaść przed klientem ? ja nie potrzebuję i nie chcę być sprzedawcą.

Relacje

Znakomita większość zarządzających sprzedażą, zapytana to, jak sobie radzą sprzedawcy z budowaniem relacji z klientem, często odpowiada:
- Generalnie świetnie! Byłoby może kilka drobnych punktów do poprawy, ale akurat z tego obszaru jestem zadowolony/a. Łatwo nawiązują kontakty, często wchodzą w takie relacje koleżeńskie, a nawet można powiedzieć, że przyjacielskie. Spotykają się na kawie, zapraszają się na obiady. Naprawdę radzą sobie tutaj świetnie.

Page 2 of 2«12