Archive - Inspiracje RSS Feed

analiza potrzeb – a po co?

Nie ma chyba sprzedawcy, który nigdy nie słyszał o analizie potrzeb. Ja przynajmniej takiego nie spotkałem. Wszyscy o niej wiedzą i wszyscy ją robią. Dlaczego? Bo wszystkie mądre książki i szkolenia sprzedażowe tak mówią. Trzeba i kropka. Czy jednak ktoś zadał sobie kiedykolwiek pytanie: po co? Po co robić analizę potrzeb?

zen, motocykle i sprzedaż

Jeden z ostatnich weekendów spędziłem na motocyklu. Dwa dni i ponad 700 kilometrów po mazurskich drogach, drożynach, wioskach, miasteczkach, lasach, łąkach, pagórkach i zakrętach. Dwa dni niesamowitego ładowania akumulatorów, mimo, że czasami było trudno, zimno, mokro albo ślisko. Dawno nie miałem okazji, żeby się tak pozytywnie zresetować. Wszystko pięknie, tylko co to ma wspólnego ze sprzedażą zapytacie…?

co to jest ta sprzedaż?

Co to jest sprzedaż? Pytanie to chodziło za mną od momentu, kiedy zacząłem pisać bloga. Jakoś wciąż jednak miałem poczucie pewnej niekompletności, czegoś ciągle mi brakowało. Niby definicji jest wiele. Nie interesują i nie satysfakcjonują mnie jednak odpowiedzi w stylu: przekazanie produktu lub wykonanie usługi za określoną zapłatę; umowa; zaspokojenie potrzeb kupującego; dostarczenie rozwiązania na określone trudności lub problemy klienta; partnerska relacja biznesowa; zbudowanie pozycji konsultanta lub zaufanego doradcy. Oklepane jakieś to wszystko i płytkie. Nie moje…

i tak cię dopadnę…

Zatkało mnie. On tak do mnie, czy do siebie? Przecież to w końcu jego dziennik? Czekał, czekał i wyczekał. Siedział tam, na tej półce, pomiędzy innymi książkami i cierpliwie powtarzał w myślach: I tak cię dopadnę…

o noworocznych planach i sprzedaży

Nowy rok, to dla wielu osób, swego rodzaju nowe otwarcie, nowe rozdanie kart. Planujemy, podejmujemy postanowienia, kombinujemy jak by tu ulepszyć siebie, życie i wszystko, co robimy. Bardzo szlachetne. Jedyny problem jest często taki, że dokładnie za rok, o tej samej porze będziemy postanawiać i planować te same rzeczy. Słabizna. Co w takim razie zrobić, żeby uniknąć tej niezbyt komfortowej sytuacji?

nie sprzedawaj w święta…

Nie sprzedawaj w święta, bo…

show up i Dilbert

Trochę w kontekście Just Show Up, ale w wersji korporacyjno-dilbertowej… :)

Just Show Up – weź se powieś

Tego się nie spodziewałem. Totalne zaskoczenie. Odzew, jaki od Was otrzymałem po artykule o sprzedaży dla nie-sprzedawców był naprawdę niesamowity. Maile, komentarze, SMSy, telefony. Takiej kumulacji, z wykorzystaniem tylu środków komunikacji jeszcze nie było. Cieszy mnie to ogromnie, ale też z drugiej strony zastanawia, dlaczego akurat ten właśnie wpis wywołał tyle emocji?

o sprzedaży dla nie-sprzedawców

Często spotykam ludzi, którzy nie cierpią mówić o sobie sprzedawcy, a na dźwięk słowa sprzedaż dostają swędzącej wysypki. Z drugiej strony, przeważnie mają klientów i coś sprzedają ? usługi, swoją wiedzę, umiejętności, czy produkty. Lubią też nazywać siebie konsultantami, specjalistami, artystami, przedsiębiorcami. Najczęściej pracują jako wolni strzelcy lub w małych (czasami średnich) firmach. Po dłuższej rozmowie, okazuje się, że większość z nich boryka się jednak z powszechnymi problemami sprzedażowymi…

techniki sprzedaży: pytania

Gadanie to nie sprzedawanie. Nie raz pisałem już o tym, że to klient powinien mówić przez większość czasu spotkania. Wtedy pozyskujesz jego zaangażowanie, wiedzę na temat biznesu, sytuacji osobistej oraz ewentualnych problemów, czy trudności. No tak, łatwo powiedzieć: niech gada. Tylko jak do tego doprowadzić? Odpowiedź jest prosta. Zapytać. Najważniejszym narzędziem w sprzedaży są pytania. Sprzedaż to pytania..

Page 1 of 512345»