<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: proces sprzedaży &#8211; a po co mi to?</title>
	<atom:link href="http://www.salesguru.pl/index.php/2010/07/proces-sprzedazy-a-po-co-mi-to/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.salesguru.pl/index.php/2010/07/proces-sprzedazy-a-po-co-mi-to/</link>
	<description>portal o sprzedaży</description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Feb 2012 20:02:01 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.3</generator>
	<item>
		<title>Autor: Artur Kuć</title>
		<link>http://www.salesguru.pl/index.php/2010/07/proces-sprzedazy-a-po-co-mi-to/comment-page-1/#comment-3408</link>
		<dc:creator>Artur Kuć</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Dec 2010 07:32:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.salesguru.pl/?p=467#comment-3408</guid>
		<description>Cóż, nie będę się tutaj za bardzo rozwodził, bo mogę powiedzieć, że w 100% zgadzam się z tym, co napisałeś.
Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że CEL jest wszechmocny :)
Może takie trochę po bandzie, ale... Jeżeli w tym momencie każdy z nas miałby powiedzieć na głos jaki ma cel/cele (ale tak konkretnie), to pewnie zapadłaby niewygodna cisza. Odezwałoby się parę osób, ale większość próbowałaby coś na szybko sklecić - &lt;em&gt;eeeee.... no, wiesz... to nie do końca taaaak...&lt;/em&gt;

Dlaczego wszechmocny? Kiedyś przeprowadzono badania dotyczące stawiania sobie celów. W skrócie - okazało się, że ok. 7% ludzi ma jasno określone cele, a 3% ma je jakoś utrwalone (zapisane). A jakie są rezultaty? Te 3% badanych osiągnęło w życiu najwięcej. Nie tylko w sensie finansowym... Mówi samo za siebie. Prawda?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cóż, nie będę się tutaj za bardzo rozwodził, bo mogę powiedzieć, że w 100% zgadzam się z tym, co napisałeś.<br />
Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że CEL jest wszechmocny :)<br />
Może takie trochę po bandzie, ale&#8230; Jeżeli w tym momencie każdy z nas miałby powiedzieć na głos jaki ma cel/cele (ale tak konkretnie), to pewnie zapadłaby niewygodna cisza. Odezwałoby się parę osób, ale większość próbowałaby coś na szybko sklecić &#8211; <em>eeeee&#8230;. no, wiesz&#8230; to nie do końca taaaak&#8230;</em></p>
<p>Dlaczego wszechmocny? Kiedyś przeprowadzono badania dotyczące stawiania sobie celów. W skrócie &#8211; okazało się, że ok. 7% ludzi ma jasno określone cele, a 3% ma je jakoś utrwalone (zapisane). A jakie są rezultaty? Te 3% badanych osiągnęło w życiu najwięcej. Nie tylko w sensie finansowym&#8230; Mówi samo za siebie. Prawda?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Arek</title>
		<link>http://www.salesguru.pl/index.php/2010/07/proces-sprzedazy-a-po-co-mi-to/comment-page-1/#comment-3405</link>
		<dc:creator>Arek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Dec 2010 21:41:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.salesguru.pl/?p=467#comment-3405</guid>
		<description>Po przeczytaniu Twego wpisu przypomniały mi się czasy gdzie uczono wszystkich dookoła 12 kroków sprzedaży. Ależ to było nudne i irracjonalne , chociaż może źle trafiałem ? Osoby które mi to w tamtych czasach przedstawiały, były chyba tylko podręcznikowymi wyuczonymi na pamięć pseudo &quot;Trenerami&quot;. Ni jak się to miało do rzeczywistości i jak przyszło co do pracy w terenie, to dany &quot;Trener&quot; gubił się w relacji z klientem. 
Za to w następnej firmie z takowych szkoleń dużo wyniosłem i do dziś często korzystam z tego co się nauczyłem , a głównym takim aspektem jest - CEL. 
W tym momencie dodam trochę prywaty , ale jak wspomniałeś Artur w mailu nie ma z tym problemu, więc ku woli jasności i ogólnego zarysu,,,, Moje doświadczenie Ty wiesz ilu letnie, w przeciwieństwie do Ciebie opiera się głównie na płaszczyźnie branży FMCG , będzie tego jakieś 70 % a pozostałe 30% to B2B. 
Więc mam inny pogląd na niektóre aspekty sprzedaży od Ciebie , co nie znaczy że lepsze ,,, uczymy się całe życie , ważne by uczyć się od Mistrzów. 
Myślę że jesteś w jakimś stopniu dla mnie takową osobą od której można się uczyć , i jest mi miło z tego powodu... :)
Wracając do sedna ,,, CEL - jest dla mnie , dla mojego zespołu ( jeśli mam takowy , zależność firm i stanowisk ),,, Cel jest wyznacznikiem wszystkiego , Twój &quot;proces&quot; jest u mnie nazywany celem. Lecz nie da się tego dosłownie porównać , i utożsamić , myślę że wszystko co zawarłeś w tym wpisie jest po prostu dobrą lekcją planowania, strategii i organizacji. Co jak wspomniałem u mnie przekłada się na CEL. Cele są oczywiście różne , ale najważniejszy jest CEL DNIA - bo jak chcesz osiągnąć cel tygodnia, a idąc tą drogą dalej cel miesiąca ,,,, itd. skoro nie potrafisz osiągnąć CELU DNIA ???
 I jak wspomniałem wszystko co w skrócie wymieniłeś od A do G dla mnie jest takowym celem, i indywidualnym celem i celem który wymagam od swego zespołu. Oczywiście można pokusić się o stwierdzenie że jeśli dziś nie osiągnąłem swego celu , nadrobię to jutro - niestety nic bardziej mylnego , tego co się już straciło nie da się nadrobić , może i w ogólnym zarysie i bilansie miesiąca uda się to nadrobić , ale jakim kosztem ,,,, ? I co można by w tym czasie osiągnąć innego zamiast po prostu nadganiać CEL.

Kończę standardowo znów jakimś mottem.
Lecz tym razem, moje zdanie podsumowujące będzie nijako zaprzeczeniem wszystkiego co napisałem i co Ty Artur napisałeś , lecz tylko &quot;nijako zaprzeczeniem&quot; , bo jak się w to zagłębisz , zagłębicie to myślę że da Wam to do myślenia.
Pozdrawiam Arek.

P.S. W dążeniu do celu nie jest najważniejszy cel , tylko droga jaka się przebyło aby go osiągnąć.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Po przeczytaniu Twego wpisu przypomniały mi się czasy gdzie uczono wszystkich dookoła 12 kroków sprzedaży. Ależ to było nudne i irracjonalne , chociaż może źle trafiałem ? Osoby które mi to w tamtych czasach przedstawiały, były chyba tylko podręcznikowymi wyuczonymi na pamięć pseudo &#8222;Trenerami&#8221;. Ni jak się to miało do rzeczywistości i jak przyszło co do pracy w terenie, to dany &#8222;Trener&#8221; gubił się w relacji z klientem.<br />
Za to w następnej firmie z takowych szkoleń dużo wyniosłem i do dziś często korzystam z tego co się nauczyłem , a głównym takim aspektem jest &#8211; CEL.<br />
W tym momencie dodam trochę prywaty , ale jak wspomniałeś Artur w mailu nie ma z tym problemu, więc ku woli jasności i ogólnego zarysu,,,, Moje doświadczenie Ty wiesz ilu letnie, w przeciwieństwie do Ciebie opiera się głównie na płaszczyźnie branży FMCG , będzie tego jakieś 70 % a pozostałe 30% to B2B.<br />
Więc mam inny pogląd na niektóre aspekty sprzedaży od Ciebie , co nie znaczy że lepsze ,,, uczymy się całe życie , ważne by uczyć się od Mistrzów.<br />
Myślę że jesteś w jakimś stopniu dla mnie takową osobą od której można się uczyć , i jest mi miło z tego powodu&#8230; :)<br />
Wracając do sedna ,,, CEL &#8211; jest dla mnie , dla mojego zespołu ( jeśli mam takowy , zależność firm i stanowisk ),,, Cel jest wyznacznikiem wszystkiego , Twój &#8222;proces&#8221; jest u mnie nazywany celem. Lecz nie da się tego dosłownie porównać , i utożsamić , myślę że wszystko co zawarłeś w tym wpisie jest po prostu dobrą lekcją planowania, strategii i organizacji. Co jak wspomniałem u mnie przekłada się na CEL. Cele są oczywiście różne , ale najważniejszy jest CEL DNIA &#8211; bo jak chcesz osiągnąć cel tygodnia, a idąc tą drogą dalej cel miesiąca ,,,, itd. skoro nie potrafisz osiągnąć CELU DNIA ???<br />
 I jak wspomniałem wszystko co w skrócie wymieniłeś od A do G dla mnie jest takowym celem, i indywidualnym celem i celem który wymagam od swego zespołu. Oczywiście można pokusić się o stwierdzenie że jeśli dziś nie osiągnąłem swego celu , nadrobię to jutro &#8211; niestety nic bardziej mylnego , tego co się już straciło nie da się nadrobić , może i w ogólnym zarysie i bilansie miesiąca uda się to nadrobić , ale jakim kosztem ,,,, ? I co można by w tym czasie osiągnąć innego zamiast po prostu nadganiać CEL.</p>
<p>Kończę standardowo znów jakimś mottem.<br />
Lecz tym razem, moje zdanie podsumowujące będzie nijako zaprzeczeniem wszystkiego co napisałem i co Ty Artur napisałeś , lecz tylko &#8222;nijako zaprzeczeniem&#8221; , bo jak się w to zagłębisz , zagłębicie to myślę że da Wam to do myślenia.<br />
Pozdrawiam Arek.</p>
<p>P.S. W dążeniu do celu nie jest najważniejszy cel , tylko droga jaka się przebyło aby go osiągnąć.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kasia</title>
		<link>http://www.salesguru.pl/index.php/2010/07/proces-sprzedazy-a-po-co-mi-to/comment-page-1/#comment-2581</link>
		<dc:creator>Kasia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Jul 2010 20:48:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.salesguru.pl/?p=467#comment-2581</guid>
		<description>Czyli profesjonalizm w sprzedaży :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czyli profesjonalizm w sprzedaży :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

