Rozluźnij pośladki!

Sprzedawco! Wyluzuj!

Spotkanie. Kawa.

Znajomy sprzedawca opowiada: Stary, odkryłem ostatnio dziwną rzecz. Większość czasu chodzę ze spiętymi pośladkami. To jakaś jest, kurwa, tragedia! Nie przypuszczałem, że w ogóle da się tak. Zestresowany taki jestem czy co?

Ja: Nooo? poważna sprawa? Próbowałeś jakoś wyluzować? No bo wiesz, jak taki spięty chodzisz, to może to jakoś wpływa na Twoje wyniki. Klient widzi takiego usztywnionego kolesia i zaraz myśli, że coś ściemniasz, że kombinujesz jak go wyrolować?

On: Wiesz, jak tak sobie myślę, to coś może w tym być? bo jak czasami już tak odpuszczę, wydaje mi się, że i tak nie sprzedam ? rozluźniam się, to jakoś samo wychodzi? eee? w sensie? sprzedaż?

Ja: Taaa? to w takim razie znaczy, że do sprzedaży trzeba iść z rozluźnionymi pośladami?

On: True, true? tak to chyba będzie?

Ja: Ty, a może by zrobić z tego technikę sprzedaży? Nazwać jakoś tak z amerykańska ? typu „Loose Butt Selling Technique” i zacząć uczyć innych?

W tym momencie obaj przez chwilę zamyśliliśmy się, a potem jak na komendę ryknęliśmy śmiechem. Rżeliśmy dobrych kilka minut. Po prostu wyobraziliśmy sobie jak mogłyby wyglądać warsztaty szkoleniowe z takich innowacyjnych technik sprzedaży?

Tylko pamiętajcie ? próbujecie na własną odpowiedzialność. No, a jak ktoś już się odważy i będzie miał pierwsze doświadczenia, to dajcie znać czy działa? :)

 

Hmmm... coś cicho tutaj...

A może skrobniesz jakiś komentarz? W końcu będzie coś się działo!

Twój komentarz:

Gravatar Image