Muszę coś dzisiaj sprzedać…

Często bywa, że sprzedawca nastawia się z całych sił na zamknięcie sprzedaży. Robi mocne postanowienie, planuje, wizualizuje, powtarza w myślach i? i nic? Klienci momentalnie wyłapują takie nastawienie ? nie koniecznie nawet świadomie wiedząc co jest grane. Coś po prostu im mówi: brakuje tu jakiejś chemii; on coś kombinuje; próbuje za wszelką cenę mi sprzedać?

 

Muszę coś dzisiaj sprzedać

Może też zdarzyć się, że klient wejdzie w postawę obronną typu ?are you selling to me?!?. No i żeby udowodnić sprzedawcy, że jemu to akurat tak łatwo nie sprzedaje się, będzie rzucał kłody pod nogi i wymyślał przeróżne obiekcje. Po prostu przeczołga sprzedawcę.

 

Are you selling to me?!

Oczywiście każdemu sprzedawcy zależy (a przynajmniej większości) ? prowadź jednak proces tak, jakby Ci nie zależało. Jakbyś nie musiał tej sprzedaży zrobić. Jakbyś nie musiał za wszelką cenę zamknąć tu i teraz. Właściwie to przecież nie chcesz nic sprzedać? To klient chce kupić? Prawda?

 

2 - tyle jest już odpowiedzi do “Muszę coś dzisiaj sprzedać…”

  1. bartek Lipiec 27, 2010 at 18:32 #

    pełen szacun za „Are you selling to me?” Sylvester „Sandler” Stallone. piórko świetne!

  2. bartek Lipiec 27, 2010 at 18:33 #

    aaaa… autokorekta: to przecież Robert deSandler Niro wypowiedział te spektakularne słowa :)

Twój komentarz:

Gravatar Image